Witam serdecznie,
Po długiej nieobecności przyszedł czas,
by napisać kilka słów o tym, jak trudne może być leczenie depresji i choroby
afektywnej dwubiegunowej. Osoby chorujące na depresję płytką lub umiarkowaną
mają większe szanse, że terapia i leki dość szybko pomogą pacjentowi wrócić do
zdrowia. Szybko tzn. ok. 6 miesięcy. Naprawdę warto się leczyć, bo jeśli nie
zrobi się tego we wczesnym stadium choroby, to będzie się ona pogłębiać, aż w
końcu nas dopadnie ze wszystkimi najgorszymi objawami. Leczenie depresji
głębokiej i dwubiegunowej może być trudniejsze. Leki zarejestrowane w depresji
i chorobie dwubiegunowej zaczynają działać po okresie 4-6 tygodni. A często w
takich przypadkach trzeba zwiększać dawkę do takiej, która zacznie przynosić
oczekiwane efekty, więc mija wiele tygodni zanim chory poczuje się lepiej. Jest
to bardzo trudny okres, dlatego rodzina powinna wspierać chorego i bacznie
obserwować czy np. regularnie bierze leki, czy ma myśli samobójcze. I w razie
potrzeby reagować.
Piszę o tym
leczeniu, aby pokazać, że to nie jest tak, że weźmiemy tabletkę i będzie
dobrze. Niestety dobranie odpowiednich leków i dawek w tych najcięższych
przypadkach trwa bardzo długo. Jestem tego przykładem. Zdiagnozowano u mnie
CHAD i od tego czasu minęło już ponad 3 miesiące. Dopiero teraz zaczęłam brać
najmniejszą, terapeutyczną dawkę lamotryginy i wiem, że musi jeszcze minąć
trochę czasu, zanim lek zacznie działać. Po odstawieniu leków na depresję
wróciły niektóre objawy tej choroby. Znów pojawiły się migreny (prawie
codzienne), kłucie w mostku, często trzęsą mi się ręce, no i wiadomo nastrój
był i jest fatalny. W takich trudnych momentach człowiek nie ma już sił.
Brakuje ich, by znieść te wszystkie objawy. Trudno uwierzyć, że to się kiedyś
skończy, że da się z tą chorobą normalnie funkcjonować. Ten depresyjny nastrój
dotyka też rodzinę, najbliższe otoczenie. Naszym bliskim również jest trudno.
Oni muszą być naprawdę silni, żeby wytrzymać z chorym i samemu nie popaść
podobny stan. Chociaż mogą mieć czasami już dość, to trzeba pamiętać o tym, że
ten trudny czas w końcu minie, leki zaczną działać, a objawy choroby znikną.
Zachęcam Was do obejrzenia tego filmu tutaj.
W pewnym
momencie poruszono tam bardzo ważną kwestię, że CHAD i ciężką depresje da się
wyleczyć. Wyleczyć, to znaczy tak ustawić pacjenta na lekach, żeby nie było
objawów choroby. Trzeba trzymać się tej myśli, że odpowiednie leczenie pozwoli
chorym normalnie żyć.
Pamiętajcie,
że koty, ale też inne zwierzęta pomagają chorym na depresję. Wyczuwają ich
nastroje, intuicyjnie wiedzą co robić by pomóc człowiekowi. Zwierzakiem trzeba
się opiekować, to powoduje, że chory wstanie z łóżka chociażby po to, by
nakarmić kota lub wyjść z psem na spacer.

