Znacie może jarmuż?
Ja odkryłam go niedawno. Na wykładach dr Ewy Dąbrowskiej usłyszałam, że to najzdrowsze warzywo jakie dała nam Matka Natura.
Od razu zaczęłam szukać informacji co to jest i jak to się je. Dzisiaj chciałabym tą wiedzą podzielić się z Wami i namówić Was do jedzenia jarmużu jak najczęściej.
Jarmuż to odmiana kapusty. Ma zielone liście czasami w odcieniu fioletowozielonym lub fioletowobrązowym.
Ten, który ostatnio kupiłam, wygląda tak:
Dlaczego powinniśmy jeść jarmuż?
- Chroni nas przed chorobami nowotworowymi:
Jarmuż zawiera ponad 45 różnych przeciwutleniaczy, które
chronią komórki przed działaniem wolnych rodników. O antyrakowym działaniu
jarmużu poczytać możecie tutaj
- Zapobiega chorobom oczu:
Dzięki zawartości luteiny i zeaksantyny, jarmuż zapobiega
chorobom oczu, m.in. zaćmie i zwyrodnieniu plamki żółtej.
- Niskokaloryczny, bogaty w błonnik i beztłuszczowy
- Ma więcej żelaza niż wołowina!
- Bogaty w witaminę K i wapń, niezbędne dla zdrowych
kości:
Jarmuż dostarcza witaminy K w dawce przekraczającej jej
dzienne zapotrzebowanie. A to bardzo ważne, bo dieta bogata w tę witaminę
pomaga chronić się przed nowotworami i chorobami układu krążenia. Witamina K
odpowiada za prawidłową budowę kości, dobrą krzepliwość krwi, reguluje poziom
cukru we krwi i zapobiega nadmiernym krwawieniom miesiączkowym u kobiet. Jarmuż
ma też dużo wapnia, zawiera go nawet więcej niż mleko krowie.
- Ma właściwości przeciwzapalne, pomaga m.in. w zapaleniu
stawów
- Dobry dla serca, pomaga obniżyć poziom złego
cholesterolu
- Jest świetnym źródłem witaminy A i witaminy C
Mam nadzieję, że ten post zachęci Was do przygotowywania potraw z jarmużu. Jedzcie go często, najlepiej na surowo. A jeśli możecie to wyciśnijcie z niego sok. Ja zrobiłam z niego sałatkę. Ledwo dałam radę zrobić zdjęcia, bo od razu chciałam ją po prostu zjeść :-)
Przepis dostałam od Ani, Pomalowanej na niebiesko.
Aniu dziękuję. A Wam życzę smacznego i na zdrowie :-)


